Koszyk jest pusty

Jak konserwować obuwie

Pisząc w skrócie jak konserwować obuwie to przede wszystkim należy je pastować i impregnować, ale przed tym zabiegiem należy wcześniej buty wyczyścić. A czego nie należy robić? To nie prać butów w pralce, nie suszyć w miejscach ciepłych jak np. kaloryfer, piec czy kominek. To tyle w skrócie, poniżej dla cierpliwych rozwinę temat.

A na rozgrzewkę żarcik: Tylko Chuck Norris wiąże buty na rzepy.


Kiedy buty ubrudzimy, przed konserwacją należy buty wyczyścić, tj. zmyć szmatką ( wilgotną ) bądź gąbką, zabrudzenia, kurz, poprzedni środek konserwujący, jeśli są to nowe buty dobrze jest je zabezpieczyć, czyli zakonserwować odpowiednią pastą czy innym środkiem zabezpieczającym nasze buty. Konserwujemy wszystkie rodzaje butów, czy to skóra naturalna czy skóropodobne zwane eko. Pamiętajmy, że są różne skóry naturalne, np. nubuk, licowa, zamsz, welur. Buty wykonane z materiałów syntetycznych czy tekstylnych również należy konserwować.

Każdą jedną parę butów jaką posiadamy jak już pisałem należy pastować, ale rodzaje skór czy użytych materiałów w naszych butach są rożne, więc zanim zaczniemy ten zabieg, dowiedzmy się jaki rodzaj pasty, wosku czy innego impregnatu należy użyć do konserwacji. Oferta w tym zakresie jest bardzo szeroka i ciągle się powiększa. Są pasty które oprócz zastosowanych w nich środków konserwujących przy okazji retuszują ubytki czy ślady obtarć.

Ważna uwaga, nie wolno prać butów w pralce, nadmierne przemoczenie, użycie silnych detergentów niszczy nasze buty. Wiem co myślicie, eee tam, będę się cackał, do pralki i zaraz mam czyste, pachnące buty. Hmm z doświadczenia mogę tylko napisać, miałem przypadki, że klienci przynosili buty "kołyski", wyprane w zbyt wysokiej temperaturze, a bywało, że przynosili buty w częściach pierwszych, czyli porozklejanych całkowicie (oddzielnie podeszwa i wierzch buta ), lub okazało się że buty po takim zabiegu zrobiły się za małe. Poza tym nadmierne przemoczenie szkodzi powłoce z jakiej zostały wykonane. Jeśli dojdzie kiedyś do nadmiernego przemoczenia butów nie wolno ich suszyć w miejscach źródeł ciepła, czyli kaloryfer, piec czy kominek. Suszenie butów na słońcu również nie jest wskazane, szkodzi podobnie jak inne źródło ciepła. Wracając do tematu, jeśli już je przemoczymy, należy buty wypchać wewnątrz gazetą lub innym papierem , papier wyciągnie wilgoć , dodatkowo zabezpieczy przed zdeformowaniem . Buty pod wpływem wilgoci i miejsc ciepłych mogą się zniekształcić, skóra może zmienić kolor bądź pojawią się przebarwienia. Buty należy suszyć w temperaturze pokojowej (20 – 22 stopni C ).

W celu należytej ochrony, warto dać trochę świeżego powietrza, czyli wystawiamy buty w miejscach przewiewnych i to na całą noc, pozbędziemy się przykrych zapachów. Jeśli to możliwe, starajmy się nosić buty na zmianę, jednego dnia jedną parę, na drugi dzień inną. Na pewno wydłuży nam to czas użytkowania naszych ulubionych butów. Jeśli buty są sznurowane, wsuwane, zapinane na rzepy czy zamek najpierw je rozwiązujemy, czy też luzujemy, następnie pomagając sobie dłonią ściągamy je z stopy ( bez pomocy drugiej stopy ). Postępując w ten sposób, nie wyrwiemy zapiętek, nie przetrzemy materiału wewnątrz, a na pewno przedłużymy ich żywotność i funkcjonalność. Pamiętajmy też, że buty nosimy zawiązane czy zapięte, noszenie luźno butów spowoduje deformacje, wytarcie wewnątrz materiału.


A na zakończenie dla wytrwałych którzy przeczytali całość kolejny żarcik.

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie.
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść.
- Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy, a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki.
Pani niebezpiecznie zwężały się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami ... Zeszły!
Na to dziecko:
- Bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają, weszły!.
- No dobrze, - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.